Follow my blog with Bloglovin
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tarty. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 listopada 2014

Serowa tarta z mango.



Witam wszystkich w niedzielne popołudnie.
Już od pewnego czasu miałam straszną ochotę na upieczenie czegoś z białym serem. I tak oto powstała serowa tarta z mango, które znalazło się w niej w dwóch postaciach, ale o tym za chwilę. Całość jest przepysznym połączeniem, które z pewnością nadaje się na "długo-weekendowy" odpoczynek.

I. KRUCHY SPÓD:

- 150 g masła
- 250 g cukru
- 250 g mąki
- 1 żółtko
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 1 łyżeczka soli
- Wyciśnięty sok z połówki cytryny

Zimne jeszcze masło zagniatamy razem z cukrem. Gdy masło z cukrem się połączą dodajemy do nich wszystkie pozostałe składniki. Zagniatamy, aż do uzyskania zwartego ciasta, które odkładamy do lodówki na ok. godzinę. W tym czasie bierzemy się do przygotowania masy serowej.

II. MASA SEROWA:

- 500 g tłustego białego sera twarogowego (zmielonego)
- 50 g masła
- 2 jajka
- 5 - 6 łyżek cukru (kryształu)
- 150 g cukru pudru
- 1 budyń śmietankowy
- 2 łyżki mąki ziemniaczanej
- puszka mango w syropie

Zaczynamy od rozdzielenia białek od żółtek, gdyż jedne i drugie będą nam potrzebne. W małym rondelku topimy masło i odstawiamy na chwilę, żeby troszkę przestygło. W tym czasie ucieramy żółtka z kryształem. Do zmielonego wcześniej białego sera dolewamy lekko zimne stopione masło, a następnie kogel mogel. Dosładzamy całość cukrem pudrem. Do masy serowej dodajemy również opakowanie budyniu a także mąkę ziemniaczaną i mieszamy, aż wszystko się nam ładnie połączy. Praktycznie na końcu ubijamy białka na sztywną pianę, która również trafia do sera. Ostatnią czynnością jest pokrojenie połowy mango z puszki w kostkę i dodanie do masy.

Przygotowane wcześniej ciasto przekładamy do blaszkę na tartę, a na nie wykładamy naszą masę serową.
Całość pieczemy ok. 40 minut w temperaturze ok. 165 st C. Ważne jest, żeby masa serowa dobrze się nam ścięła w trakcie pieczenia.

Napisałam wyżej, że mango będzie w dwóch postaciach, więc to nie koniec. Z pozostałych kawałków owocu oraz syropu zrobimy kisiel, który trafi na wierzch naszej tarty.

III. KISIEL MANGO:

- 1/2 puszki mango razem z syropem
- Duża łyżka mąki ziemniaczanej
- 2 łyżeczki glukozy

Mango kroimy i razem z syropem zagotowujemy w małym rondelku. Dosładzamy glukozą. W szklance mieszamy mąkę ziemniaczaną z odrobiną wody - w momencie gdy mango z syropem się zagotuje dolewamy do nich taką mieszankę. Czekamy tylko jak kisiel zgęstnieje i gotowe.

Gdy ciasto przestygnie przekładamy na nie nasz kisiel.








środa, 18 czerwca 2014

Czekoladowo - kawowa Tarta z malinami


Dzień Dobry.!
Pieczenie jest chyba jednym z lepszych sposobów na poprawę humoru. Jeszcze jak dodamy do tego czekoladę i maliny to powstaje nam "twór" idealny.;) Chyba mało kto potrafiłby się mu oprzeć.. Ja niestety nie potrafię.;) A oto przepis.;)

I. CIASTO:

- ok. 500 g mąki pszennej
- 3/4 kostki miękkiego masła
- 150 g cukru
- 4 łyżki kwaśnej śmietany (18 %)
- 1 żółtko
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- 3 łyżeczki mielonej kawy

Mąkę mieszamy razem z kawą i proszkiem do pieczenia, a następnie przesypujemy na stolnicę. Dodajemy do niej pokrojone masło, cukier, śmietanę, a także żółtko. Wszystko razem zarabiamy, aż do czasu uzyskania jednolitego ciasta. Wyrobione ciasto przekładamy do lodówki na ok. 30 minut, żeby troszkę stwardniało. Gdy ciasto się schłodzi możemy przełożyć je do foremki na tartę. Pieczemy z obciążeniem przez ok. 15 minut w temperaturze 175 st. C. Jest to tylko wstępne pieczenie, żeby ciasto się nie odkształciło. Po tym czasie ściągamy obciążniki i pieczemy jeszcze przez 20 minut.

II. MASA CZEKOLADOWA

- 200 g czekolady deserowej

- 50 g czekolady gorzkiej
- 50 g masła
- 250 ml śmietanki 30 %
- 2 łyżeczki mielonej kawy

Obydwa typy czekolady łamiemy na małe kawałki i topimy razem z masłem w kąpieli wodnej. Gdy czekolada się nam roztopi dodajemy do niej kawę, a także możemy już podgrzać śmietankę. Ciepłą śmietankę przelewamy stopniowo do ciepłej roztopionej czekolady. Kiedy dodamy pierwszą porcję śmietanki czekolada może bardzo szybko zgęstnieć, więc nie ma się czym martwić. Dolewamy wtedy kolejną porcję śmietanki i mieszamy, aż cała kremówka znajdzie się w czekoladzie. Gotową masę czekoladową odstawiamy do przestygnięcia.

Gdy zarówno spód i masa będą zimne, możemy je wówczas połączyć wylewając masę na gotowy spód.;)
Na samym końcu na wierzchu układamy maliny. Teraz musimy uzbroić się w cierpliwość, gdyż cała tarta musi spędzić w lodówce parę godzin, aby masa czekoladowa całkiem zastygła.

SMACZNEGO !!!













sobota, 12 kwietnia 2014

Tarta jabłkowa



 Niestety znów zaniedbałam troszkę mojego bloga. Jednak myślę, że zbliżające się święta pozwolą mi to w pełni nadrobić, ponieważ za kilka dni trzeba będzie wziąć się już za wielkanocne wypieki. Aczkolwiek o nich w kolejnych postach. Dzisiaj będę pisała o pysznej tarcie z jabłkami i bezą. Tym razem podam także inny przepis na kruche ciasto, niż to które wykonuje zazwyczaj.

CIASTO:

- ok. 350 g mąki pszennej
- 3/4 kostki miękkiego masła
- 150 g cukru
- 3 żółtka (jednak białka odkładamy do miseczki, gdyż zrobimy z nich bezę)
- 3 łyżki kwaśnej śmietany
- paczka cukru waniliowego
- łyżeczka proszku do pieczenia

Ciasto jest bardzo proste w wykonaniu. Na stolnicę wysypujemy mąkę, cukier, cukier waniliowy, proszek do pieczenia. Robimy po środku małe zagłębienie,  do którego wrzucamy masło, żółtka oraz dodajemy śmietanę. Jeśli upewnimy się, że na stolnicy znalazły się wszystkie składniki możemy brać się za wyrabianie ciasta. Istnieje oczywiście możliwość wyrobienia ciasta w robocie, ale zrobienie tego ręcznie jest chyba dużo przyjemniejsze, przynajmniej dla mnie.  Gotowe już ciasto wkładamy do lodówki, aby jednak trochę stwardniało. W tym czasie możemy przygotować nadzienie do naszej tarty w postaci jabłek.

Ciasto przekładamy do formy na tarty i podpiekamy z obciążnikami przez ok. 15 minut w temperaturze 175 st. C.

NADZIENIE TARTY:

- 5 średnich jabłek
- paczka cukru waniliowego
- 1/2 szklanki cukru
- cynamon do smaku
- orzechy włoskie

Jabłka obieramy ze skórki i kroimy w dowolny sposób. Wrzucamy do garnka, a następnie zasypujemy cukrem. Dusimy jabłka przez ok. 20 minut. Nie musimy dodawać do nich ani wody ani niczego innego, wystarczy sam cukier. Możemy jedynie dosypać do smaku cynamonu, ale to zależy od tego co kto lubi. Gdy jabłka nam już zmiękną, odlewamy od nich nadmiar syropu jaki się wytworzył podczas ich gotowania. Przekładamy je na podpieczone ciasto. Jeśli mamy ochotę możemy posypać ich wierzch odrobiną orzechów włoskich.
Tym razem tarta w tej postaci ponownie ląduje w piekarniku i w tej samej temperaturze podpiekamy kolejne 10 minutek.
Czas ten wykorzystujemy na przygotowanie ukoronowania naszej tarty czyli bezy.

BEZA:

- 3 białka
- ok. 200 g cukru pudru
- szczypta soli
- łyżeczka soku z cytryny

Białka ubijamy na sztywną pianę z dodatkiem soli i soku z cytryny. Jednak musimy je naprawdę solidnie ubić. Gdy uzyskamy już taką pianę zaczynamy dodawać porcjami cukier puder. Aczkolwiek musimy pamiętać, że po dodaniu już całości cukru, beza nie może być za płynna. Najlepiej jest wziąć jej trochę na łyżeczkę i zobaczyć czy będzie się jej trzymała, czy całkowicie sama z niej spłynie. Jeśli by się zdarzyło że jest za rzadka dodajemy po prostu ekstra cukru pudru. Chodzi nam o uzyskanie gęstej, lepkiej i szklistej bezy.
Taką bezę przekładamy na naszą tartę. Tym razem już po raz ostatni cała tarta trafia ponownie do piekarnika. Temperaturę możemy zmniejszyć do 170 st. C. Pieczemy ją ok 10 - 15 minut. Beza musi się ślicznie zarumienić i zacząć być krucha.
Jednak musimy pamiętać, że już po wyjęciu jej z piekarnika, beza dodatkowo stanie się bardziej krucha, więc nie mamy czym się martwić.








piątek, 28 lutego 2014

Gruszkowa tarta z karmelem i bezą



  Dzisiaj coś naprawdę słodkiego i aromatycznego. Kruche maślane ciasto, pyszne soczyste gruszki, karmel i chrupiąca beza - wszystko to tworzy dzisiejszą tartę. Czy nie brzmi zachęcająco? 

I. Ciasto:

- kostka masła
- ok. 150 g cukru
- 200 g mąki pszennej
- opakowanie cukru waniliowego
- 1 żółtko
- szczypta soli
- łyżeczka proszku do pieczenia
- ok. 4 łyżek letniej wody
- 3 gruszki - do wypełnienia naszej tarty

Masło zagniatamy z cukrami.  Następnie mąkę wraz z proszkiem do pieczenia i solą dodajemy do masła. Chcąc dobrze wyrobić ciasto musimy dołożyć jeszcze żółtko i letnią wodą. Wyrabiamy wszystko, aż uzyskamy zwarte ciasto, które należy najpierw schłodzić w lodówce. Po ok. godzinie przekładamy je do formy na tarte i poddajemy wstępnemu pieczeniu w temperaturze 180 st. C przez ok. 15 minut. Pamiętajmy jednak o obciążeniu ciasta, czy to specjalnymi ceramicznymi obciążnikami, czy też ryżem albo fasolą - na siato kładziemy papier do pieczenia i wysypujemy na nie dowolne obciążniki. Zapobiega to deformacji ciasta. 
Po tym czasie ciasto wyjmuje z piekarnika i  wykładamy pokrojonymi w plasterki gruszkami i bierzemy się za zrobienie karmelu

II. Karmel:

- 150 g cukru 
- 100 ml śmietanki 30%

Na rozgrzaną patelnię wsypujemy cukier i cierpliwie czekamy, aż sam zacznie się topić. Kiedy cukier powoli brązowieje wlewamy pomału śmietankę, jednak nie mieszamy. Składniki połączą się powoli po chwili ich wspólnego gotowanie. Przemieszać możemy dopiero w chwili kiedy skarmelizowany cukier i śmietanką się połączą i powstanie gęsty, brązowy karmel.
Jeszcze lekko płynny i ciepły przekładamy na wierzch gruszek. Ciasto wstawiamy ponownie do piekarnika na ok. 10 minutek W tym czasie przygotowujemy bezę.

III. Beza:

- 2 białka
- 200 g cukru pudru
- szczypta soli
- łyżeczka soku z cytryny

Białka ubijamy wraz z solą oraz sokiem z cytryny na sztywną pianę, a następnie dodajemy porcjami cukier puder, aż będziemy mieli naprawdę bardzo gęstą masę. Będzie ona także bardzo gładka i błyszcząca. 
Naszą bezę przekładamy na podpieczoną już tartę i pieczemy jeszcze 15 minut, aż beza będzie ładnie zarumieniona i chrupiąca.

SMACZNEGO !!!